Najnowsze · Ogólne

Trochę wspomnień i plany na wakacje

Skończenie studiów było moim marzeniem i w końcu po wielu mękach, udało mi się osiągnąć to, co planowałam. Zdobyłam zawód, upragniony- nauczycielka języka francuskiego 😍 Teraz marzę, by drugi stopień zrobić w Krakowie i wtedy będę mogła uczyć również w szkole średniej.

Niemniej, teraz są wakacje i odpoczywam. O dziwo jednak, nawet wieczorami nie chce mi się wychodzić z domu. Najchętniej, to bym tylko siedziała, czytała i pisała. Chociaż obowiązki też mam. Jak co roku we wakacje, Klaudia staje się kurą domową. Codziennie chodzi na zakupy, by zaopatrzyć dom rodziny B. w jedzenie oraz gotuje obiady, bo przecież trzeba coś jeść. Wymyślenie obiadu, to bardzo skomplikowana sprawa, ze względu na księcia, który jest w ich rodzinie i nie je wszystkiego.

Myślałam też nad pracą. I już byłam pewna, że sobie coś zarobię ucząc języka przez internet, lecz niestety okazuje się, że aby dostać pracę na tej platformie trzeba na dyplomie ukończenia studiów mieć napisany poziom znajomości języka C2, natomiast po licencjacie jest “tylko” C1. Także wszystkie moje plany z zarabianiem pieniędzy poszły się paść. Być może tak musi być, a może czeka mnie coś lepszego 🙂

Mimo, że na wakacje nie uda mi się nigdzie pojechać, nie zapowiadają się nudne. Już za ponad tydzień organizowany jest m.in. w Cieszynie English Day Camp for children, na którym jestem opiekunką oraz liderką sportów i gier. Całe szczęście, że nie przydzielili mnie do prac plastycznych (choć chcieli), bo z całego serca współczułabym dzieciom. Nie będę ukrywać, że mam dwie lewe ręce do babrania się w karteluszkach, zresztą, denerwuje mnie taka robota. Poza tym, niech mi ktoś wyjaśni, po co komu takie pierdoły? No dobra, niektórzy lubią takie rzeczy, cenię ich talenty, każdy jest inny i to co nie podoba się mnie, nie znaczy, że całemu światu ma się nie podobać.

Pogoda też, szczerze mówiąc, nie zachwyca. Chciałoby się iść na basen (na Czechy), ale skoro jest zimno, to nie ma co. Nawet, gdyby teraz nagle było z 30°C, to woda z pewnością byłaby zimna jak w Bałtyku. Brr!

Do Warszawy też prawdopodobnie nie pojadę, chociaż może jeszcze się coś zmieni.

Miło wspominam czas spędzony na planie filmowym.

Zachęcam też do kliknięcia okienka „Obserwuj” znajdującego się po prawej stronie pod zdjęciami z Instagrama. Dzięki temu o nowych wpisach dowiedzie się mailowo. Znacznie ułatwi mi to pracę 🙂

Reklamy

2 thoughts on “Trochę wspomnień i plany na wakacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s